Dlaczego MWK wyparły FWK
Folie wstępnego krycia (FWK) pojawiły się na polskim rynku na samym początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Początkowo były to wyłącznie zbrojone folie nisko paroprzepuszczalne sprowadzane w większości z Niemiec a później również w dużych ilościach z Czech i Holandii. Dopiero w połowie lat dziewięćdziesiątych rozpoczęto ich produkcję w Polsce. Obecnie stosowane są prawie wyłącznie membrany dachowe czyli wysoko paroprzepuszczalne membrany wstępnego krycia (MWK) pochodzące od producentów z całej Europy w tym również z Marma Polskie Folie.

W Polsce tak jak  w innych państwach europejskich popularyzacja MWK odbyła się bardzo szybko w ciągu kilku lat. Wynika to z tego, że prawidłowe ułożenie FWK nie jest takie proste jak by się wydawało. Dotyczy to szczególnie dachów o poddaszu mieszkalnym, w których FWK wymaga zastosowania dwóch szczelin wentylacyjnych (rys.1). Teoretycznie wykonanie dolnej szczeliny wentylacyjnej pod nisko paroprzepuszczalną folią wstępnego krycia (FWK) jest proste : układamy termoizolację z odstępem od FWK (rys.2). Niestety, aby dobrze to zrobić trzeba wykonać wiele czynności i użyć dodatkowych materiałów. 



Przy porównywaniu kosztów wykonania dachu o poddaszu mieszkalnym efekt jest bardzo ciekawy, ponieważ okazuje się, że prawidłowe zamontowanie tańszej FWK daje wyższy koszt wykonania dachu niż koszt dachu z droższą cenowo MWK. Wynika to z kilku przyczyn, ponieważ aby prawidłowo wykonać dolną szczelinę to:
- trzeba użyć dodatkowych materiałów dystansujących termoizolację od FWK (rys.3);
- niezbędne jest wykonanie wyższej więźby (krokiew + legar) aby zmieścić wymaganą ilość termoizolacji układanej między belkami tej więźby (rys.2);
- trzeba zastosować dodatkowe materiały w celu prawidłowego wykonania wlotu oraz wylotu dolnej szczeliny wentylacyjnej (rys.3.).



Kupujący FWK z powodu ich niskiej ceny nie zdają sobie sprawy z tego, że aby wełna leżała w odpowiedniej odległości od folii, wykonawcy muszą zastosować materiał dystansujący, który będzie uniemożliwiał obsuwanie się wełny w dół w czasie eksploatacji dachu. Wełny stosowane do układania między belkami więźby dachowej powinny być elastyczne, nie twarde, ponieważ muszą dobrze wypełniać nierówne przestrzenie między krokwiami. Miedzy twardą wełną a belkami pozostają szpary tworzące „mostki powietrzne”, czyli przepływy powietrza wywołane różnicą temperatur. Takie szpary są przyczyną dużych strat ciepła oraz zawilgocenia konstrukcji. Dlatego wełna w więźbie musi być elastyczna i dostosowana do swojego przeznaczenia zgodnego z zaleceniami producentów.
Powoduje to jednak inną konieczność : tego typu wełny muszą być dystansowane czyli utrzymywane przez otaczające je materiały. Wielokrotnie wykonywane badania pokazywały, że wełna tego typu pozostawiona sama sobie, bez docisku z góry osuwa się po upływie kilku lat zatykając szczelinę wentylacyjną utworzoną nad wełną (w dachach o pochyleniu ≥30º).

Wykonanie tej szczeliny wymaga pozostawienia wolnej przestrzeni nad wełną o wysokości około 4 cm. Oznacza to, że z wysokości krokwi możemy wykorzystać tylko małą część do ułożenia wełny i jej niezbędna grubość wymaga dobudowania specjalnej konstrukcji pod spodem krokwi (rys.2,3,4). Jeżeli przyjmiemy, że w naszym klimacie wełna musi mieć grubość min.20 cm, to gdy krokiew ma 18 cm musimy przybić jeszcze legarki o grubości 6 cm (18 – 4 = 14 cm).
Oddzielnym problemem jest wybór odpowiedniego materiału dystansującego.  W krajach, w których popularne jest budownictwo drewniane (szkieletowe), dachy często kryte są pokryciami leżącymi na poszyciu. W takich dachach stosuje się specjalne wkładki dystansujące wełnę od poszycia i w ten sposób tworzące szczelinę wentylacyjną. Są one wykonane ze stali w postaci wygiętych płaskowników lub z tworzyw sztucznych o kształcie koryta. W Polsce najpopularniejszym sposobem uzyskania dystansu jest sznurowanie (rys.3).
Jednak sznurowanie ma wiele wad ; aby działało skutecznie musi być wykonane gęsto, co wymaga dużej pracy. Z tego powodu, bardziej doświadczeni wykonawcy używają różnych siatek mocowanych do boku krokwi spinkami. Jednak oba te materiały nie osłaniają wełny przed skropliną powstającą w dolnej szczelinie, gdy zewnętrzna strona dachu jest chłodniejsza od wilgotnego i ciepłego powietrza atmosferycznego.



Najlepszym materiałem dystansującym stosowanym w dachach z poszyciem jest wysoko paroprzepuszczalna membrana wstępnego krycia, ponieważ najlepiej chroni wełnę i dach przed wilgocią zewnętrzną (ale w pewnych warunkach też wpuszcza parę do osłanianej termoizolacji). Takie rozwiązania są stosowane w dachach z pokryciem leżącym na poszyciu (płytach OSB, sklejkach lub deskowaniu - rys.6) ale trudno sobie wyobrazić, że MWK będą stosowane jako materiał dystansujący w dachach uszczelnionych FWK (rys.4) lub innym materiałem elastycznym. Byłoby to absurdalne, choć teoretycznie uzasadnione – dach byłby dobrze chroniony. W porównaniu do sznurowania i siatek lub różnych wkładek najlepszym materiałem dystansującym  są wysoko paroprzepuszczalne MWK.

Krokwie decydują o kształcie szczeliny pod FWK

Problemy z utworzeniem dolnej szczeliny wentylacyjnej pod FWK wynikają z faktu, że tą szczelinę kształtują krokwie, które mają układ z zasady pionowy i tworzą ścianki boczne szczeliny (rys.2,3). Konsekwencje tego są takie, że istnieje wiele elementów przegradzających tak utworzoną szczelinę. Przegrodami blokującymi przepływ powietrza mogą być :
- belki więźby tworzące takie elementy jak : kosze, naroża, wymiany itp. ;
- przechodzące przez dach instalacje o wymiarach podobnych do rozstawu krokwi lub większych (kominy, okna dachowe, lukarny itp.).
W przypadku naroży wykonanie wylotu szczeliny znajdującej się pod FWK jest stosunkowo proste (choć wymaga dodatkowej pracy). Można to zrobić za pomocą specjalnych kratek wentylacyjnych wkładanych w zakład miedzy pasmami FWK (rys.7), lub za pomocą równoległych do krokwi narożnej kontrłat (rys.8).

Pokazane na rys.7 wkładki rozwiązują również problem polegający na braku wlotów do szczelin wentylacyjnych zawartych między krokwiami tworzącymi kosz dachu. Jednak ich zastosowanie nie jest takie proste, ponieważ wymaga bardzo starannego wyregulowania napięcia FWK. Folie nie mogą być zbyt mocno naciągnięte bo mają mini-perforacje, które łatwo mogą zamienić się w dziury przepuszczające wodę z przecieków i skroplin. Jednocześnie zwis folii nie może być zbyt duży aby szczelina mogła funkcjonować. Z tego powodu jest bardzo mało dachów z koszami lub narożami wykonanymi przy użyciu takich wkładek. Natomiast dużo dachów jest całkowicie zawilgoconych z powodu wadliwie wykonanych szczelin pod FWK.
Wynika to również z tego, że wielkość wlotów i wylotów wszelkich szczelin wentylacyjnych jest uzależniona od wielkości dachu i ma określone wymagania wymiarowe i wykonawcze. To zaś jest powodem kolejnych błędów, ponieważ zbyt małe wloty lub wyloty dławią powietrze wentylujące co prowadzi do zawilgocenia dachu. Czym więcej szczelin tym więcej komplikacji i szans na wadliwe ich wykonanie.
W dachach z FWK o dwóch równoległych szczelinach wentylacyjnych jest dużo innych miejsc, gdzie prawidłowe wykonanie dolnej szczeliny jest bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Wszystkie te obszary pokazuje rys.9, gdzie zaciemniono miejsca, w których jest utrudnione lub niemożliwe wykonanie drugiej szczeliny.



 
Wylot na kalenicy też nie jest łatwy do wykonania

Jedynym zabiegiem często wykonywanym w Polsce w celu realizacji wylotu dolnej szczeliny wentylacyjnej jest pozostawianie dystansu między ostatnim pasmem FWK a kalenicą (rys.10). Jednak proste pozostawienie szpary na kalenicy jest błędem, ponieważ kalenica jest tym miejscem na dachu, w którym najłatwiej wiatr wpycha deszcz i śnieg pod wszelkie gąsiory. Jeżeli zostawia się kalenice „rozciętą” ,to bardzo łatwo wpada tam śnieg i dlatego to on jest najczęściej przyczyną powstawania przecieków. W związku z tym, na kalenicy trzeba  koniecznie osłaniać  wylot z dolnej szczeliny specjalnym daszkiem (rys.11) lub pionowym korytkiem. Takie wykonania kalenic są rzadkością z wielu powodów.
Jak z tego widać prawidłowe wykonanie dachu wentylowanego z FWK jest możliwe tylko na budynkach o prostym dachu dwuspadowym z minimalną ilością kominów. Niestety, typowy współczesny dach w Polsce ma bardzo dużo lukarn, koszy oraz naroży i jeżeli ktoś chce taki dach wykonać z dwoma szczelinami wentylacyjnymi : jedną pod pokryciem a drugą pod  FWK lub pod deskowaniem to powinien pamiętać, że będzie to bardzo drogi dach i jednocześnie obarczony dużym ryzykiem wadliwego wykonania, które grozi zawilgoceniem dachu ,a to prowadzi do zwiększenia ilości energii zużywanej na ogrzewanie.
Natomiast wysoko paroprzepuszczalne membrany wstępnego krycia potrzebują tylko jednej górnej szczeliny (rys.12) aby osuszać dach. Z tych powodów bardzo szybko zastąpiły nisko paroprzepuszczalne folie i wszelkie bitumy w roli uszczelnień pokryć leżących na łatach.



 

Rysunki nr 7 i 8 pochodzą z książki "DACH ATLAS Geneigte Dacher", autorzy - Schunck, Oster, Barthel, Kiessl, wydawnictwo Birkahauser

Wszystkie prawa zastrzeżone
Copyright Marma Polskie Folie 2019
zobacz także: marma.com.pl milleniumhall.pl divameble.pl lenko.com.pl |      Prywatność